Wybierając się na urlop, wzięliśmy wszystkie czynniki pod uwagę. Przede wszystkim zależało nam na spokoju, ciszy, chcieliśmy się odstresować i poszukiwaliśmy takiego miejsca, w którym moglibyśmy udawać się na dłuższe wędrówki, bo jest to coś, co skutecznie koi nasze nerwy. Od początku właściwie zdecydowani byliśmy wybrać się w góry, nie byliśmy tylko pewni jakie, aż do momentu, w którym natrafiliśmy na wyjątkowe zdjęcia na profilu naszej znajomej, które przedstawiały widoczki zaobserwowane w Bieszczadach. To pozwoliło nam szybko podjąć decyzję, że to właśnie te góry będą naszym targetem na nadchodzące wakacje. Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że miejscowość, w której była ona, nazywa się Cisna i od lat jest popularnym w tych stronach rejonem turystycznym – wiele osób wybiera ją jako swój cel i bazę wypadową w Bieszczady.

Dojazd do Cisnej nie należał do najtrudniejszych, po drodze mieliśmy niesamowite widoki, które gorąco polecamy niejednej osobie o wrażliwym artystycznie sercu. Dech w piersiach zapierał sam widok tej malowniczej wsi – rozłożona niemalże symetrycznie kusiła, by właśnie tutaj spędzić swój cenny czas. Ponadto nadmienimy, że noclegi w Cisnej (spis) należą do jednych z najmilszych, z jakich do tej pory mieliśmy okazję korzystać – gospodarze przez cały  pobyt bardzo dbali, żeby nam niczego nie zabrakło, otrzymaliśmy od nich wiele cennych wskazówek, gdzie się udać, co zobaczyć – tak przyjaźni ludzie to prawdziwa rzadkość. Wydaje się, że jest to niemalże cecha charakterystyczna osób, które na stałe zamieszkują tą miejscowość. Baza noclegowa jest tutaj w stanie pomieścić nawet tysiące turystów w okresie sezonu, a ponadto Cisna posiada status miejscowości uzdrowiskowej, więc oczywiście z roku na rok liczba noclegów ulega zwiększeniu.

Okolica prezentuje się niesamowicie. Warto wybrać się do Chatki Puchatka, która sprawia nieco zabawne wrażenie. Dookoła Cisnej jest kilka jezior, nad którymi naprawdę miło jest wypocząć – o tym marzy wielu ludzi, których praca na co dzień wiąże się z ryzykiem, wykonywaniem obowiązków na czas i wieloma innymi czynnikami. Mieliśmy okazję podziwiania widoków z Połoniny Wetlińskiej i musimy przyznać, że widok ten chyba już na zawsze zostanie żywy w naszej pamięci. Nic tak nie cieszy oka, jak estetyczne, niezapomniane widoki. Oczywiście polecamy też każdemu przejechać się Bieszczadzką Koleją Leśną – dzięki niej mamy okazję do zobaczenia Bieszczad z nieco innej strony.